Internet stał się narzędziem do taniej i efektywnej reklamy dla firm, pod warunkiem że będziemy umieli w pełni wykorzystać jego zalety. Internet to bardzo obszerny świat wielu tematów, zagadnień, informacji a także firm, usług i działalności. W tak dużym tłoku nie będzie łatwo znaleźć twojego portalu jeśli przy budowie nie zachowasz prostych zasad projektowania stron podawanych przez inżynierów z Googla. W następnym etapie będziesz potrzebował pomoc profesjonalnej firmy. Wtedy będziesz miał pewność, że twoja strona stanie się widoczna dla szerokiej grupy odbiorców. Tylko profesjonaliści są w stanie poprawić ponad 200 różnych kryteriów, pod jakimi rozpatrywana jest dana strona przez waszukiwarkę Google.
Pierwsza faza pozycjonowania strony to znalezienie odpowiedniego hostingu. Okazuje się że jednym z najważniejszych czynników wpływających na ranking danej strony stała się ostatnio szybkość ładowania się i z tym związana jakość twojego serwera. Ważny też jest stosunek kodu do tekstu na twojej stronie. Tych poprawek nie będą w stanie zrobić firmy pozycjonujące strony, dlatego ważne jest o to zadbać na samym początku. To prawda, że internet w ostatnich czasach stał się bardzo szybki, ale użytkownicy też są bardziej niecierpliwi. Nie chodzi tutaj aż tak o zwykłego internautę tylko o reputację samego Google. Wyobraź sobie że szukasz jakiejś frazy, znajdujesz wynik, klikasz, a strona nie chce się władować albo musisz czekać parę minut zanim będziesz w stanie coś przeczytać. Pamiętaj że Google chce dostarczać wiadomości szybko i treściwie.
Przed wybraniem serwera powinieneś zainstalować i uruchomić rozszerzenie Page Speed dla przeglądarki Firefox. Dzięki niemu będziesz mógł porównać wiele stron. Osobiście wolę raporty robione przez googlebota. Wynika z nich że kiedyś nasza strona: Wycieczki do Afryki ładowała się dłużej niż 85% stron. Dlatego zdecydowaliśmy się na zmianę hostingu. Dzięki temu nasz portal wchodzi szybciej niż 71% innych portali. Wczytywanie strony trwa średnio 1.9 sekundy. Z wykresu podanego przez Google wynika że najwolniej strona wchodziła w maju. Wtedy szybkość wczytywania wynosiła aż 3.5 sekundy.Pod koniec czerwca czas ten spadł prawie do zera. Swoją drogą, nie rozumiem skąd takie różnice w pracy serwera. Prawdopodobnie związane jest to z obciążeniem. Google zaleca też użycie kompresji przy użyciu narzędzia gzip. Podaje nawet jakie uzyskasz zyski na przykładowych stronach. Szybkość ta zmienia się w różnych miesiącach.
Wprowadzenie kontroli szybkości stron stało się tematem dyskusji w kręgu webmasterów. Nic dziwnego, osoby, które nie mogą sobie pozwolić na usługi dobrych firm hostingowych mogą stracić przez to wiele. Niektórzy mają ogrome portale z dużą ilością zdjęć i kod napisany na edytorze WYSWYG, musieli by teraz to wszystko przerabiać. W grę wchodzą czasami miesiące pracy. Moim zdaniem jest to bardzo kontrowersyjne. Co z tego że masz doby serwer, jeśli stosujesz na swojej stronie Google Analytics. Czasami nie chcą się one władować z winy samego Google. Ciekawe jak wtedy sprawdzany jest czas danej strony?
Autor Wycieczki do Afryki